Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Menu
MenuNie wierzę w cudy ani anioły. Wierzę w śmierć...
Księga
KsięgaZostaw swój ślad10
Licznik
35180
Coś o mnie
Pokochaj DzieckoJestem taka jaka jestem i nie obchodzi mnie to, co sądzą sobie o mnie inni.
Jestem agresywna, perfidna, egoistyczna, sadystyczna, wredna i mam wielką ambicję. Z drugiej strony (lecz tylko dla wybranych) potrafię być miłą, wrażliwą i spokojną dziewczynką..
Dla tych, co mnie nie znają, niech wiedzą, że poznać mnie od tej pierwszej strony to się ma na równi z utratą życia...
Kocham słuchać ciężkiej muzyki, przez co nie jestem akceptowana, a niektórzy nawet się mnie boją.
Ludzie uważają mnie za chodzącą śmierć.
Gdzie mieszkam? W Piekle. Tak, w Piekle.
Jak na razie to mam 16 lat.
Archiwum
2010Shichitsuki2008RokugatsuGogatsuShigatsuSangatsuNigatsuIchigatsu2007JuunigatsuJuuichigatsuJuugatsuKugatsuHachigatsuShichitsukiRokugatsu
Linki
Gra w FullMetal AlchemistGra w KlątweNaruto gra z SasukeMorderstwoNaprawdę straszne koszmaryBilly TalentBullet for my ValentineCOMADEZERTERHAPPYSADKornMETALLICANightwishNirvanaBlog SelmyTnę ręce bo na sercu nie mam już miejsca ='((Blog Marsji:(Droga do piekła :(Mroczne uczucia :(Mroczne wierszeZegar Twojej śmierciGotyckie imiona. Moje to Satin RavenMoja ukochana strona o EvanescenceMy space EvanescenceMÓJ DRUGI BLOG. OPOWIADANIEMoja gruga AntyFanów RÓŻU i BarbieAntySweet stronaGry z Inu-YashąMuzyka z anime do sciągnięcia x3Mangowe kartkiTapetki z animeOficjalna strona nowej gazetki o Anime i Mandze"Zasada Równowartej Wymiany"OCENIARNIA
Pamiętnik Dziecka Potępionych...
...
Byłam nimfą lasu.
Opiekunką Wodospadu.
Pewnego dnia, gdy wstawałam ze spoczynku, spojrzałam ku nieboskłonowi.
Niebo było tak czyste, tak błękitne, wokół ćwierkały ptaszki, na swym ciele czułam ciepłe promienie słońca. Usłyszałam ciche szepty, wołania. Zaciekawiona pobiegłam w stronę źródła głosów. Szłam nieznanymi mi ścieżkami. Kierowało mną coś dziwnego.
Trafiłam na piękną łąkę pełną pachnących pięknych kwiatów.
Szepty nakazywały mi zostać. Z murawy zerwałam ślicznego kwiatka w kolorze tęczy i wczepiłam we włosy.
Zaczęłam tańczyć.
W tym miejscu czułam się tak cudownie, że zapomniałam o Moim Miejscu.
Szepty były takie miłe.
Nagle usłyszałam krzyk. Wołanie o pomoc. Krzyczał wodospad.
Słońce schylało się ku nieboskłonowi. Wiedziałam, że gdy całkiem zejdzie z nieba, a mnie tam nie będzie... Umrze. Zaczęłam biec. Kluczyłam w wielu miejscach. Nie mogłam trafić do Wodospadu.
Spotkałam inne nimfy. Prosiłam je o pomoc, ale odmówiły. Jedna z nich rzekła do mnie, że opuściłam swego przyjaciela, i z tym problemem borykać muszę się sama.
Biegłam dalej. Im bardziej słońce znikało z nieboskłonu, tym krzyki były cichsze.
Zapadł zmrok. Wołanie o pomoc ucichło całkiem, a ja dobiegłam do Mojego Miejsca.
Mój przyjaciel Wodospad zmarł. Wysechł. Nie wróciłam na czas, aby znów się z nim połączyć.
Upadłam na kolana i płakałam.
Zawiodłam swego przyjaciela..
Uległam pokusie kwiatów i zapomniałam, kto jest dla mnie najważniejszy.
Kyuu Valentine 1/05/2008 21:53:55 [
Powrót]
Skomentuj